Ikona stylu- Edyta Górniak

O ikonach mówi się, że są ponadczasowe, nie przemijają wraz z modą i nie straszne im zawieruchy na wybiegach 😉 Ikony stylu to najczęściej gwiazdy kina, których styl ubierania się był prosty, minimalistyczny i przeszedł do kanonów mody. To Audrey Hepburn, Grace Kelly, ale to również Marylin Monroe która z minimalizmem i prostotą nie miała wiele wspólnego. Niemniej jednak ikony swoim stylem życia, ubiorem, osobowością inspirują, stają się swego rodzaju autorytetami, wzorami do naśladowania.

Edyta Górniak

Pojawienie się tu Edyty Górniak (44l.) jest nieprzypadkowe, bowiem jej obecny styl inspiruje, jest niezwykle wyrazisty, oryginalny i czasem kontrowersyjny. Oczywiście trzeba zdać sobie sprawę z tego, że Edyta nie stała się z dnia na dzień tak wytrawną stylistką i że za jej wyglądem stoi pewna grupka ludzi, ale… to przecież ich praca, żeby z kogoś kto ma potencjał: figurę, urodę i nieprzeciętny głos zrobić gwiazdę, którą widać z daleka.

Nie powiem, że wolę tą Edytę od dawnej, bo nie wolę. Tamta był sympatyczną, skromną dziewczyną, a przynajmniej na taką wyglądała. Obecna Edyta sprawia wrażenie pewnej siebie, wręcz dumnej osoby. Ale nie mnie oceniać jaka Ona jest naprawdę, mnie interesuje to jak Ona wygląda. A wygląda świetnie, chciałoby się powiedzieć młodnieje. Zmieniła kolor włosów na odmładzająco jaśniejsze, zgodnie z trendami nosi albo ombre albo goli połowę głowę… zupełnie inaczej się maluje i przede wszystkim ubiera.

Nie zawsze są to udane stylizacje, nie zawsze mi się podobają, ale mają to coś, czasem małe „coś” co tworzy niepowtarzalną całość.

Dżinsy ombre

Na zdjęciach występuje ten sam zestaw ubrań, przy czym na każdym zdjęciu Edyta wygląda inaczej:

– pierwsze zdjęcie, „w drodze do…”, chłodny poranek, więc czapka musi być… do tego czarne dżinsy ombre, klasyczna biała koszula i skórzana ramoneska. Całość dopinają cieliste szpilki

– drugie zdjęcie- „tuż przed”, na korytarzu w siedzibie TVN czy innej TVP

– trzecie zdjęcie- „już po”, zadowolona Edyta, biegnie z bukietem fantastycznych słoneczników w jednej ręce i butami w drugiej… brukowane chodniki wizualnie są świetne, ale do chodzenia na szpilkach nie bardzo 😉

Co zwraca uwagę?

Buty- to cieliste szpilki, które pasują do absolutnie każdej stylizacji. Już nie czarne, ale cieliste, czarne wyglądałyby zwyczajnie.

Co bym zmieniła?

Tu akurat nic, myślę, że nawet klasyczne czarne dżinsy świetnie by się tu sprawdziły. Jest dość prosto, elegancko, bez szaleństw- no może poza czerwoną podeszwą szpilek, ale buty a`la Louboutin już nie dziwią jak kiedyś

Plamiaste rybaczki

Kolejna stylizacja to te same spodnie, ale w dwóch różnych zestawieniach- sportowa luźna bluzka i sandałki na szpilkach, lub klasyczna biała koszula, marynarka i krawat, a do tego szare szpilki.

Zdecydowanie korzystniej Edyta wygląda na pierwszym zdjęciu, całość jest spójna, wszystko ze sobą współgra, natomiast druga stylizacja to dla mnie modowy koszmar- połączenie trzech różnych strojów, zupełnie do siebie niepasujących, ale…

Co zwraca uwagę?

Wytarte i poplamione dżinsy i buty, znowu szpilki, tym razem stalowe.

Kolorowe szpilki stają się coraz modniejsze, jeden szczegół który potrafi zrobić całą robotę.

Co bym zmieniła?

Ten modowy koszmar oczywiście. Zostając przy tym co mamy, pozbyłabym się marynarki, rozpięłabym górne guziki koszuli i poluzowała krawat, żeby tak sobie wisiał niedbale. Natomiast włosy upięłabym na czubku głowy w luźny koński ogon.

Wytarte dżinsy

Tym razem jeszcze luźniejsze, jeszcze bardziej wytarte i dziurawe dżinsy. Takie oversizowe spodnie kojarzą się z porządkami w garażu, ewentualnie rockowym koncertem, ale nie… Dwa pierwsze zestawienia, bardzo proste i efektowne: pierwsza to luźny, biały t-shirt, wytarte dżinsy i beżowe botki z odkrytymi palcami, druga to zwykła dżinsowa koszula, jeszcze większe i jeszcze bardziej „zmasakrowane” dżinsy i błękitne szpilki. Zaś trzecia, nazwijmy ją „jesienna”, to dziurawe dżinsy zestawione z eleganckim pudrowo- różowym sweterkiem spod którego wystaje niedbale wysunięty biały t-shirt. Całość dopełnia szary elegancki płaszcz, jasno różowa torebka i wełniana czapka w kolorze szaro- liliowym. I do tego zupełnie zwyczajne czarne szpilki. Niezły galimatias.

Co zwraca uwagę?

Wytarte dżinsy i oczywiście szpilki, tym razem błękitne.

Co bym zmieniła?

Zmieniłabym buty „jesiennej”, na liliowe szpilki, ale można do tego zestawu dodać też beżowe botki ze zdjęcia nr1. Jeśli zaś chodzi o zdjęcie nr2 to chociaż spodnie są koszmarne mega, to jednak całość jest tak fajnie skomponowana, że nie mogę się nie zachwycać, no poważnie

Rurki

Z jednej strony luźne wytarte dżinsy z drugiej opięte rurki. Do jednych i drugich możemy założyć koszule, zarówno w jednolitym kolorze jak i w kolorową kratę, bo całość dopełniają kolorowe szpilki.

Co zwraca uwagę?

Oczywiście szpilki, kolorowe, do którym możemy założyć wszystko i w każdym kolorze.

Co bym zmieniła?

Zupełnie nic.

Kolorowe buty Edyty, które tak zwracają uwagę na powyższych zdjęciach nie pojawiają się u niej wyłącznie w zestawieniach z dżinsami, o nie. One są wszędzie. Zobaczcie 🙂

Trudno oderwać wzrok od tak skomponowanych zestawów kiedy na pierwszy plan wysuwają się one, „szpilek nigdy dość” każdej kobiety, a do tego te kolory, jasne, słoneczne, intensywne… myślę, że można „pomyśleć” o nich w przyszłym roku 😉

Co biorę dla siebie?

Tym razem będą to wytarte dżinsy.

Z czym je można zestawić? Nic nie stoi na przeszkodzie, żeby zakładać do nich szpilki i elegancką koszulę jak również trampki i sportową bluzę.

I na koniec, dla przypomnienia, po co to wszystko 🙂

capsule wardrobe

Zapisz

Zapisz

1 Udostępnień

17 myśli na temat “Ikona stylu- Edyta Górniak

  1. Bardzo odważne te jej stylizacje. Ale gwiazda takiego formatu musi mieć stylistę, to pewne. Ciekawe jak ja bym się czuła tak ubrana. Pewnie niespecjalnie :). Trzeba mieć dużą pewność siebie, by się tak ubierać. Te dżinsy pochlapane farbą… hm… 😉

  2. Jednak do mnie nie przemawia styl tej Pani, ale każdy ma inny gust. Bardzo ciekawy wpis, jeszcze nie czytałam żadnego wpisu modowego w podobnym stylu, tylko że ja rzadko czytam blogi modowe. ?

  3. Dla mnie styl oznacza spójność, a nie bieganie za trendami. Na mój gust to Edzia po prostu biega za trendami 🙂 Chciałabym, żeby trochę pośpiewała, bo naprawdę nie rozumiem, co ona teraz robi. Osiadła na laurach?

  4. Jak dla mnie Edyta jest ikoną stylu. Potrafi się ona odpowiednio ubrać, a także jest na kim się wzorować. Lubię obuwie, i często biorę z niej przykład. Ostatnio kupiłam je tutaj. Także czasami jest tak, że moda im starsza tym lepsza 🙂

Dodaj komentarz